Mam 54 lata, mieszkam w czeskim Bohumíně i całe życie pracuję w tutejszym urzędzie miejskim. Mam dwoje dorosłych dzieci i bardzo tolerancyjnego męża. 20 lat temu po raz pierwszy odwiedziłam półwysep Helski i od tego czasu regularnie tam wracam, podobnie jak do Gdańska i okolic. Przez całe życie coś tworzę, np. z fimo, plotę koszyki z trzciny rattanowej, ale moją pasją jest drutowanie, szczypce i druty podróżują ze mną wszędzie. Od około 10 lat zajmuję się techniką drutowania (drátování) – czyli artystycznym pleceniem i formowaniem dekoracji z drutu oraz koralików. Przez ostatnie lata rozwijałam swoje umiejętności, tworząc biżuterię z drutu, ozdobne dekoracje i drobne formy użytkowe, takie jak druciane drzewka, łapacze snów lub inne elementy dekoracyjne, które zachwycają efektem i fakturą. Jestem członkinią Czeskiego Stowarzyszenia Drutowników. Sama wciąż się doskonalę również na kursach online.
Dlaczego najchętniej tworzę drzewa? Bo drzewo jest symbolem życia, duchowej siły, mądrości, zmartwychwstania, silnych więzi rodzinnych, życia w harmonii, obfitości i czerpania energii z natury. Korzenie drzewa sięgają głęboko w ziemię, co przypomina nam, jak ważne jest, aby być ugruntowanym i zakorzenionym w chwili obecnej, tu i teraz. Liczne gałęzie i liście drzewa symbolizują połączenie między wszystkimi rzeczami – jak wszyscy jesteśmy częścią większej całości, połączonej w sposób, którego nie zawsze dostrzegamy.